Redakcja Wydawnictwa Literatura dostała taki miły list:
Moja długa droga do środowiska bibliotekarskiego wiodła przez galerie sztuki. Może dlatego wciąż patrzę na książki nie tylko w aspekcie literackim. A ponieważ mam dużo zrozumienia i sympatii dla dokonań współczesnej plastyki, także jej przejawów dość ekstremalnych i kontrowersyjnych, a zatem z radością zaobserwowałam fakt, iż nowoczesna estetyka coraz śmielej przenika do grafiki książkowej. Chylę czoło przed ambitnymi wydawcami, zwłaszcza książek dla dzieci. Jednakże jestem też, i zawsze byłam, propagatorem sztuki. Dlatego mam podziw i szacunek dla tych, którzy odpowiedzialnie realizują ideę wychowania estetycznego. Potrafią być nie tylko odważni, ale i rozważni w asymilowaniu nowych tendencji. Szacunek dla każdego odbiorcy pozwala im uniknąć syndromu getta wtajemniczonych i branżowego hermetyzmu. Zamiast epatować i peszyć wolą przyjąć rolę mądrego przewodnika, który oswojone obszary dobrej tradycji artystycznej wciąż odświeża i wzbogaca o wartości, jakie wnosi ten najbardziej kreatywny nurt artystycznych poszukiwań.
Takim wydawcą-popularyzatorem jest oficyna wydawnicza „Literatura”. Cenię ją za to, że zapewnia swoim młodym czytelnikom żywy i atrakcyjny, a przy tym niestresujący kontakt z szerokim spektrum obrazowania i stylów, jakie tworzą obszar współczesnej plastyki. Kontrolowane ambicje i estetyczna wrażliwość wydawcy oraz zindywidualizowane postawy twórcze współpracujących z nim utalentowanych grafików sprawiają, że poprzez wizualnie piękne książki „Literatury” realizuje się - bez pedagogicznego zadęcia i metodycznego rygoru - idea powszechnej edukacji estetycznej.
Brawo!
Maria Tyws